niedziela, 17 sierpnia 2014

#2 Wampiry

Wyszliśmy z klasy na korytarz. Mieliśmy teraz historię. Pod koniec tamtego roku nauczyciel się zwolnił, ciekawe jaki będzie nowy nauczyciel.
-Masz jakieś plany na wieczór? - zapytał Stefan.
-Co roku jest ognisko na rozpoczęcie roku. - odpowiedziałam.
-Czyli, że już masz plany. - powiedział.
-Chodź ze mną. Będzie fajnie. - przekonywałam z uśmiechem.
-Mam po ciebie wpaść czy spotkamy się na miejscu? - spytał.
-Jak wolisz. - zaśmiałam się.
-Wpadnę po ciebie. - zaproponował.
-Nawet nie wiesz gdzie mieszkam. - chichotałam.
-No to dziś po szkole cię odprowadzę i już będę wiedział. Co ty na to? - zapytał z uśmiechem.
-Bardzo chętnie. - odpowiedziałam.
-Cieszę się. - powiedział.

Staliśmy pod klasą, otworzył mi drzwi weszliśmy oboje z uśmiechem. Elena i Bonnie patrzały na nas zdziwione. Obok Eleny stał Matt, jej chłopak. Kiedyś był ze mną ale ,,wyznał" mi, że mnie nie kocha. Usiadłam do swojej ławki. Na wszystkich lekcjach siedzieliśmy tak samo więc byłam z tego szczęśliwa. Rozmawialiśmy ze Stefanem aż do dzwonka. 5 minut po dzwonku nadal nie było historyka. Wszyscy zaczęli się zachowywać jak u siebie. Rzucali się papierkami, pisali świństwa na tablicy, a niektórzy nawet grzebali w biurku. Ja tylko śmiałam się z Salvatore z ich wygłupów. Niby 17-latki a zachowują się jakby z przedszkola wyszli. Nagle wszyscy znieruchomieli. Wszedł do klasy nasz nowy nauczyciel. Nie wyglądał staro.
-Witaj klaso. Przydało by się przywitać. Jak to mówią pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Futboll'iści możecie pozbierać papierki, tablicę mogę zmazać, a ty kolego możesz już przestać układać mi w biurku. - powiedział mężczyzna klepiąc Tyler'a Loockwood'a po ramieniu. Wszyscy wykonali to co powiedział. Zmazał tablicę. Cała klasa była cicho.
-A więc jestem waszym nowym nauczycielem historii. Nazywam się Alaric Saltzman. Możecie mówić do mnie Pan Saltzman. - mówił pisząc swoje imię i nazwisko na tablicy.
-Otwórzcie książki na stronie 38. - powiadomił a wszyscy razem ze mną zrobili co kazał.
-Wampiry. Niektórzy w nie wierzą a niektórzy nie. Potwory nocy. Mówi się, że najwięcej ich jest w Nowym Orleanie. Pewnie większość z was myśli, że zaraz puszczę wam ,,Zmierzch" lub jakieś inne bzdety o wampirach i wilkołakach. - wraz z nim zaczęła się śmiać cała klasa.
Dalsze lekcje minęły spokojnie. Na przerwach rozmawiałam ze Stefan'em. Fajny dzień na rozpoczęcie roku.
Wyszliśmy wraz z chłopakiem z budynku szkoły. I szliśmy w ciszy w stronę mojego domu.
-Caroline, wierzysz w wampiry? - zapytał niespodziewanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz